DONIKĄD…

… (2020)

Niewypowiedziane słowa
Ból zamknięty w drucianą klatkę
Miłość i krew wypełniając kielich
Nie zamkną przepaści
Ptaki to tatuaż co utraconym piórkiem ciąży ku ziemi
I w uśmiech się zamienia
smak wina
I wspomnienie…

 

… (21.IX.2020)

Nie wiem
czy to ból
czy ki diabeł
zwalił mnie do fotela
rzucił żar w serce
zamknął oczy…
pod powiekami przeleciał strach
wiatr uderzył w szybę
drzewo zgiął w pas
oddając pokłon naturze
jest się wilkiem lub owcą
powieki coraz cięższe
trzeba walki by je otworzyć
trzeba chcieć…

Post navigation

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *